Zachęcamy do udziału w Kongresie "Polska - Wielki Projekt", który odbędzie w dniach 9-13 maja w Warszawie ...
Stowarzyszenie Patriotycznie Serenissima weźmie udział w Marszu Rotmistrza Pileckiego. Zapraszamy do współudziału - już 13 maja (niedziela). O ...
21 kwietnia 2012 r. (sobota) odbędzie się szósty z kolei Kongres Republikański organizowany przez Fundację Republikańską. Tematem ...
21 kwietnia 2012 r. odbędzie się w Warszawie konferencja z okazji 5-lecia działalności naszej Fundacji. Konferencja będzie ...
Odpowiedzialność Hitlera i Stalina za wybuch II wojny światowej oraz kształtowanie
polskiej polityki historycznej.
Wrześniowy gość Mini-Klubu Dyskusyjnego, reżyser Grzegorz Braun, jest autorem, m.in., cyklu dokumentalnego, pt. „Errata do biografii” – o agenturalnej przeszłości znanych polskich pisarzy, a także filmu „TW Bolek”, dokumentującego prace Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka nad książką, pt. „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”.
Spotkanie rozpoczęło się przedpremierowym pokazem najnowszego filmu Grzegorza Brauna, pt. „Marsz wyzwolicieli”. Po filmie uczestnicy wzięli udział w interesującej dyskusji o stalinowskiej propagandzie lat trzydziestych i czterdziestych oraz jej wpływie na dzisiejszą politykę historyczną, kształtowaną przez rządy naszych wschodnich i zachodnich sąsiadów.
Grzegorz Braun od 15 lat nosił się z zamiarem nakręcenia filmu o przygotowaniach władz sowieckich do wojny, która miała doprowadzić do światowego zwycięstwa komunizmu. Na pomysł wpadł po lekturze „Lodołamacza” Wiktora Suworowa, historyka i szpiega radzieckiego, który uciekł w 1978 roku z radzieckiej służby dyplomatycznej na Zachód. Długo jednak dane było czekać na realizację pomysłów – dopiero około dwa lata temu Grzegorzowi Braunowi udało się na zlecenie TVP nakręcić „Defiladę Zwycięzców”. Na spotkaniu MKD 12 września obejrzeliśmy na pokazie przedpremierowym „Marsz Wyzwolicieli” – film o przygotowaniach Stalina do drugiej wojny światowej. W bogato udokumentowanym sowieckimi materiałami archiwalnymi filmie Wiktor Suworow prezentuje pogląd, że to Stalin, poprzez zawarcie paktu Ribbentrop-Mołotow, pchnął Niemcy do agresji na Polskę. A w czerwcu 1940 roku sowieci nie tyle zostali „zaskoczeni” agresją niemiecką, co spóźnili się ze swoimi planami ofensywy na zachód. Punkt po punkcie, twórcy filmu pokazują jak Stalin przygotowywał masy pracujące miast i wsi do wojny. Świadkowie tamtych czasów, mieszkańcy dzisiejszej Białorusi, Ukrainy i Rosji, wspominają, m. in., o ćwiczeniach z maskami gazowymi i sowieckim „hobby” – spadochroniarstwie. W kraju, w którym brakowało tkanin na bieliznę, kwitł pod koniec lat trzydziestych sport spadochronowy, którego nie sposób uprawiać bez wysokogatunkowego jedwabiu. Stalin przygotowywał do wojny ofensywnej milion spadochroniarzy. Wiktor Suworow przedstawił też inne przykłady – szkolenia wojskowe sowieckiej młodzieży nastawione na ofensywę, a nie obronę, produkcję przemysłową samolotów i ciężkich czołgów w liczbie przewyższającej łączne wyposażenie wszystkich pozostałych państw uczestniczących w drugiej wojnie światowej.
Po projekcji, odpowiadając na pytania uczestników MKD, Grzegorz Braun podkreślił, że „nie należy filmowi dokumentalnemu wierzyć na słowo, bo telewizja kłamie”. Zasugerował lekturę „Lodołamacza” Suworowa i „Na zachód po trupie Polski” Bogdana Musiała – książek ukazujących w innym świetle Związek Radziecki – nie jako zaatakowanego, ale jako potencjalnego agresora. Grzegorz Braun podkreślił, że wykładana dzisiaj na uczelniach historia nie jest efektem badań i krytycznej analizy, gdyż – jak zacytował zasłyszane od prof. Tomasza Szaroty słowa – „badania historii mogłyby zaszkodzić dobrym stosunkom”.
Innym wątkiem dyskusji była rola IPN w badaniu i odkłamaniu historii. Uczestnicy wymienili się poglądami na temat zawartości archiwów i brakami wynikającymi z planowego niszczenia akt na początku lat dziewięćdziesiątych. Przy tej okazji Grzegorz Braun przedstawił pogląd, że spora grupa polityków obecnie rządzących w Polsce nieprzypadkowo pochodzi z Wrocławia i okolic. Połączył kilka faktów – to że sztab wojsk radzieckich w Polsce miał swoją siedzibę we Wrocławiu, nieprzypadkowo zbiega się z faktem, że zasoby archiwalne IPN z tamtego regionu należą do najbardziej zniszczonych. Operując na tamtym terenie sowieci musieli mieć silną siatkę „tubylczych” agentów, aby tę siatkę chronić, musieli zniszczyć archiwa. Grzegorz Braun wyraził pogląd, że polskie władze komunistyczne w połowie lat osiemdziesiątych umożliwiły Stasi stworzenie agentury na terenie Wrocławia i dlatego dzisiaj sporo polityków stamtąd pochodzi. Poglądowi temu sprzeciwił się uczestniczący w dyskusji pracownik IPNu, uznając go za mało prawdopodobny
Odnosząc się do historii Polski, Grzegorz Braun podkreślił, że nasza historia jest źle prezentowana – przedstawiane są przykłady upadków i niesubordynacji, zamiast tych najbardziej chwalebnych. Niejako mówił głosem Stowarzyszenia Serenissima, organizatora MKD, że 500 lat temu Polska byłą potęgą w Europie, tworząc „największą w ówczesnym świecie przestrzeń wolności”.